Aston Martin stworzył supersymulator za niemal 300 tys. zł

Wiadomości  Źródło zdjęć: Aston Martin

Aston Martin zaprezentował nową wersję swojego luksusowego symulatora wyścigowego opracowanego wspólnie z firmą Curv Racing. Limitowana edycja AMR-C01-R Hypercar Edition nawiązuje stylistycznie do prototypów Valkyrie startujących w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

Nowy symulator powstanie w zaledwie 24 egzemplarzach, co czyni go jednym z najbardziej ekskluzywnych urządzeń dla fanów simracingu. Cena została ustalona na 58 750 funtów, czyli około 290 tys. zł.

Konstrukcja zachowała charakterystyczną formę poprzednich wersji, jednak otrzymała nowe malowanie inspirowane wyścigowymi Aston Martinami przygotowanymi do startów w Le Mans.

Największą zmianą jest nowa kierownica, której projekt niemal wiernie odwzorowuje rozwiązanie stosowane w prototypie Valkyrie. Wykonano ją z włókna węglowego i aluminium, a na pokładzie znalazły się liczne przyciski, łopatki zmiany biegów oraz własny ekran wyświetlający najważniejsze informacje podczas jazdy. Producent zadbał również o odpowiednią pozycję za kierownicą. Fotel oraz ergonomia stanowiska zostały opracowane tak, aby możliwie wiernie odtworzyć warunki panujące w prawdziwym samochodzie wyścigowym.

Według Darrena Turnera, kierowcy testowego Aston Martina i współzałożyciela Curv Racing, głównym celem projektu było zapewnienie maksymalnie realistycznych wrażeń. Za odpowiednią jakość obrazu odpowiada zakrzywiony monitor o przekątnej 49 cali. Wysoką wydajność zapewnia karta graficzna Nvidia RTX serii 50, wspierana przez 32 GB pamięci RAM oraz dysk SSD o pojemności 2 TB.

AMR-C01-R Hypercar Edition to kolejny przykład tego, jak producenci supersamochodów przenoszą emocje związane z motorsportem do świata wirtualnych wyścigów, tworząc urządzenia kosztujące tyle, co prawdziwe sportowe auta.