Jedyne BMW M5 E39 z silnikiem W10 Volkswagena trafi na aukcję

Wiadomości  Źródło zdjęć: Broad Arrow

Na aukcji Broad Arrow pojawi się niezwykły prototyp z końca lat 90. To BMW M5 generacji E39, które Volkswagen wykorzystał do testów eksperymentalnego silnika W10. Samochód jest jedynym takim prototypem dopuszczonym do użytkowania, a jego szacunkowa wartość wynosi od 250 do 350 tys. euro. Licytację zaplanowano na 9 października.

Projekt jednostki W10 powstał z inicjatywy ówczesnego szefa Volkswagena Ferdinanda Piëcha. Prace miały być prowadzone poza oficjalnym działem badawczo-rozwojowym koncernu, a według niektórych informacji cały eksperyment kosztował około 2 mln euro. Konstruktorzy wykorzystali dwa stosowane wówczas przez Volkswagena bloki VR5, tworząc z nich 5-litrowy silnik W10. Eksperymentalna jednostka rozwijała około 500 KM i 550 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Problemem okazał się wybór samochodu, który mógłby posłużyć do testów nowego silnika. W ówczesnych gamach Volkswagena i Audi nie znaleziono odpowiedniego modelu, dlatego zdecydowano się na BMW M5 E39. Według domu aukcyjnego integrację jednostki napędowej przeprowadzono z dokładnością charakterystyczną dla samochodów produkowanych seryjnie.

Z zewnątrz prototyp praktycznie nie zdradza swojej nietypowej konstrukcji. Najważniejsze zmiany w kabinie ograniczają się do innego zestawu wskaźników oraz dodatkowych zegarów zamontowanych na konsoli centralnej. Największa różnica w stosunku do seryjnego M5 kryje się więc pod maską. W ramach całego programu powstały trzy egzemplarze silnika W10. Dwa z nich zostaną sprzedane razem z samochodem. Pierwszy znajduje się pod maską BMW, natomiast drugi będzie dołączony do zestawu jako egzemplarz ekspozycyjny. Volkswagen nie kontynuował później rozwoju tej architektury jednostki napędowej.

Z prototypem związany był również sam Ferdinand Piëch, który miał przez pewien czas korzystać z nietypowego BMW jako samochodu do codziennej jazdy. Obecnemu właścicielowi udało się zarejestrować eksperymentalne M5 na Słowacji i samochód nadal jest użytkowany. Dom aukcyjny nie podał jednak jego aktualnego przebiegu.

Na tej samej aukcji Broad Arrow pojawi się również samochód o zupełnie innej historii. Na sprzedaż trafi Bentley Mulsanne Extended Wheelbase z 2016 roku, którym jeździła królowa Elżbieta II. Przy przebiegu wynoszącym około 10 tys. km limuzyna może osiągnąć cenę nawet 450 tys. euro.