Tesla Roadster z datą premiery. Na elektryczny supersamochód czekamy od 2017 roku
Tesla zapowiedziała wydarzenie, które odbędzie się 10 października i najprawdopodobniej będzie związane z długo oczekiwanym Roadsterem. Producent nie podał nazwy modelu bezpośrednio w teaserze, jednak identyczna grafika pojawiła się na oficjalnej stronie Roadstera wraz z odliczaniem do prezentacji.
Opublikowany materiał niewiele zdradza na temat wyglądu samochodu. Widoczny fragment może przedstawiać tylną część nadwozia, ale na podstawie samej grafiki nie można tego jednoznacznie potwierdzić. Znacznie bardziej czytelne są nawiązania do technologii kosmicznych. Tesla opatrzyła zapowiedź hasłem „Go for Launch”, a widoczne na grafice światła przypominają oświetlenie rakiety znajdującej się na stanowisku startowym.
Może być to również odniesienie do wydarzenia z 2018 roku, kiedy jeden z wcześniejszych Roadsterów Tesli został wysłany w przestrzeń kosmiczną podczas startu rakiety SpaceX.
Historia drugiej generacji Roadstera jest jednak znacznie dłuższa. Koncepcyjną wersję elektrycznego supersamochodu pokazano już w 2017 roku i w tym samym czasie Tesla rozpoczęła przyjmowanie zamówień. Pierwotnie zakładano, że samochody produkcyjne pojawią się w 2021 roku. Termin był jednak wielokrotnie przesuwany, przez co rozwój modelu zbliża się już do dekady.
Według ostatnich zapowiedzi Roadster ma otrzymać układ napędowy rozwijający około 1000 KM. Jeśli takie parametry zostaną utrzymane w wersji produkcyjnej, będzie to najmocniejszy model w gamie Tesli. Zapowiadane osiągi również mają odpowiadać klasie supersamochodów. Roadster ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w czasie krótszym niż 2 sekundy.
Elon Musk wielokrotnie sugerował ponadto, że samochód wykorzysta nietypowe i zaawansowane rozwiązania techniczne. Szczegółów na razie nie ujawniono, dlatego dopiero prezentacja zaplanowana na 10 października powinna pokazać, ile z wcześniejszych zapowiedzi znajdzie odzwierciedlenie w finalnym Roadsterze.
Tesla eksperymentuje z nietypowymi rozwiązaniami również poza projektem Roadstera. Producent opatentował niedawno system, który miałby zastąpić klasyczne wycieraczki i spryskiwacze kamerami oraz laserami. Technologia ma usuwać zabrudzenia z szyby bez użycia płynu, choć na razie nie wiadomo, czy trafi do seryjnych samochodów.