General Motors zapłaci 220 mln dolarów za sprzedaż danych kierowców bez ich zgody

Wiadomości  Źródło zdjęć: unsplash.com

General Motors zgodził się zapłacić 220 mln dolarów w ramach ugody z 35 amerykańskimi stanami i Dystryktem Kolumbii. Jak informuje Reuters, koncern został oskarżony o przekazywanie informacji o podróżach i stylu jazdy właścicieli samochodów bez uzyskania ich wyraźnej zgody.

Sprawa dotyczy programu Smart Driver, działającego w latach 2016–2024 i powiązanego z usługą OnStar. General Motors przedstawiał go jako narzędzie pomagające kierowcom poprawić bezpieczeństwo jazdy. Według ustaleń amerykańskich władz gromadzone informacje były jednak wykorzystywane również do celów komercyjnych, o czym użytkownicy nie byli odpowiednio informowani. Dane dotyczące zachowania kierowców i przebytych tras trafiały do pośredników handlujących informacjami, a następnie do firm ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciele wykorzystywali je przy ocenie ryzyka, co mogło prowadzić do podwyższania składek za polisy komunikacyjne.

Ugoda nie ogranicza się do wypłaty 220 mln dolarów. GM zobowiązał się także do istotnego ograniczenia gromadzenia danych telemetrycznych oraz uzyskiwania jednoznacznej zgody kierowców na przetwarzanie i udostępnianie ich informacji osobowych.

To nie pierwsze konsekwencje finansowe kontrowersji wokół Smart Driver. Wcześniej koncern zapłacił 12,75 mln dolarów w ramach porozumienia z władzami Kalifornii. Na początku 2025 roku General Motors zawarł również porozumienie z amerykańską Federalną Komisją Handlu (FTC), obejmujące pięcioletni zakaz przekazywania danych geolokalizacyjnych biurom informacji kredytowej.

Sprawa pokazuje, jak poważne konsekwencje może mieć wykorzystywanie informacji zbieranych przez nowoczesne samochody bez świadomej zgody ich właścicieli.

Problemy związane z elektroniką samochodową nie ograniczają się jednak do ochrony danych kierowców. Niedawne testy ADAC wykazały, że systemy automatycznego hamowania awaryjnego mogą mieć trudności z wykrywaniem pieszych noszących odzież odblaskową. W badaniu pięć z sześciu samochodów nie zdołało odpowiednio wcześnie zahamować przed manekinem w stroju pracownika drogowego lub służb ratunkowych.