Nowe BMW serii 3 oficjalnie. Stylistyka jak w elektrycznym i3 i 4,1 s do 100 km/h

Wiadomości  Źródło zdjęć: BMW

BMW zaprezentowało nową generację serii 3 z silnikami spalinowymi. Na początek pokazano sedana, który nadal bazuje na platformie CLAR, ale pod względem stylistyki oraz wystroju kabiny wyraźnie zbliżył się do modeli Neue Klasse. Duże zmiany objęły również gamę jednostek napędowych. Wszystkie silniki benzynowe współpracują teraz z układem miękkiej hybrydy, a najmocniejsza odmiana potrafi rozpędzić się do 100 km/h w 4,1 s.

Nowe BMW serii 3 nie jest jednak po prostu spalinową kopią elektrycznego i3. Projektanci musieli wygospodarować pod maską miejsce na konwencjonalny napęd, a jednocześnie zdecydowali się zachować pewne różnice wizualne między oboma modelami. Spalinowy sedan ma nieco dłuższą przednią część nadwozia, większe wloty powietrza oraz delikatnie zmienioną linię szyb z tyłu. Sportowe M350 można dodatkowo rozpoznać po dyfuzorze i czterech końcówkach układu wydechowego.

Nadwozie mierzy 4765 mm długości, a rozstaw osi wynosi 2860 mm. Oznacza to, że spalinowa seria 3 jest nieznacznie dłuższa od elektrycznego i3, ale ma krótszy rozstaw osi. W modelu elektrycznym odległość między osiami wynosi 2897 mm. Oba samochody, mimo bardzo podobnego języka stylistycznego, zachowują więc nieco inne proporcje.

Znacznie trudniej znaleźć różnice we wnętrzu. Kabina nowej serii 3 w dużej mierze odpowiada tej zastosowanej w i3. Kierowca otrzymuje tę samą kierownicę, 17,9-calowy ekran systemu multimedialnego o charakterystycznym kształcie oraz system Panoramic iDrive rozciągający się wzdłuż dolnej części przedniej szyby. BMW wykorzystuje również tę samą architekturę sprzętową i oprogramowanie.

M350 już w standardzie otrzyma sportowe fotele ze zwiększonym podparciem bocznym i zintegrowanymi zagłówkami. W słabszych odmianach podobne siedzenia znajdą się na liście wyposażenia dodatkowego.

Europejską gamę otworzy BMW 318. Pod maską znajdzie się 2,0-litrowy, czterocylindrowy silnik rozwijający 156 KM i 250 Nm, współpracujący z ośmiobiegową skrzynią biegów. Taka konfiguracja pozwala osiągnąć 100 km/h w 9,5 s. Wyżej pozycjonowane BMW 320 korzysta z jednostki o tej samej pojemności, ale jej parametry zwiększono do 211 KM i 330 Nm. W efekcie sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 7,4 s. Na szczycie gamy znalazło się BMW M350 z napędem na cztery koła, które zastępuje dotychczasowe M340. W tym przypadku zastosowano 3,0-litrowy, sześciocylindrowy silnik turbo rozwijający 426 KM i 560 Nm. Sedan przyspiesza do 100 km/h w 4,1 s. Każdy z silników spalinowych wspomagany jest niewielką jednostką elektryczną. W zależności od wersji zapewnia ona dodatkowe 11–18 KM oraz 60 Nm. Według danych producenta łączna moc układu zastosowanego w M350 wynosi 443 KM.

Specyfikacja przeznaczona na rynek amerykański będzie wyglądać inaczej. Tam podstawowym wariantem zostanie BMW 330, dostępne zarówno z napędem na tylną, jak i obie osie. Dwulitrowy silnik generuje 255 KM i 400 Nm, co pozwala rozpędzić auto do 100 km/h w 6 sekund. W amerykańskiej odmianie M350 moc silnika spalinowego określono natomiast na 437 KM.

Przynajmniej na początku w ofercie zabraknie jednostek wysokoprężnych. BMW potwierdziło za to, że w późniejszym terminie do gamy dołączy hybryda typu plug-in. Obecne silniki pracują w cyklu Millera i wykorzystują najnowszą generację systemu sterowania zaworami Valvetronic.

Choć konstrukcja nadal opiera się na architekturze CLAR, inżynierowie wprowadzili poważne modyfikacje podwozia. Zmieniono elastokinematykę przedniego zawieszenia i zmniejszono pochylenie kół, podczas gdy z tyłu zastosowano odwrotne rozwiązanie. Pojawiły się również nowe amortyzatory i stabilizatory. Klienci będą mogli wybierać felgi o średnicy od 18 do 20 cali.

W zależności od rynku dostępne mają być dwa warianty adaptacyjnego zawieszenia o odmiennych ustawieniach. Najbardziej sportową konfigurację przewidziano dla M350. Model ten otrzyma także własne ustawienia układu kierowniczego, mechanizm różnicowy M Sport oraz wydajniejszy układ hamulcowy.

Ciekawostką jest tryb przeznaczony do jazdy w kontrolowanym poślizgu. Pozwala on odłączyć napęd przedniej osi oraz systemy stabilizacji, dzięki czemu samochód może zachowywać się jak model z napędem wyłącznie na tylne koła. Do tej pory podobne rozwiązanie było zarezerwowane dla samochodów z rodziny M.

Produkcja nowej serii 3 ruszyła już w niemieckim Dingolfing. BMW zainwestowało ponad 2 mld euro w przygotowanie zakładu do wytwarzania nowej rodziny modeli, w tym elektrycznego i3. Sedan ze spalinowym układem napędowym ma być również produkowany w meksykańskim San Luis Potosí. Zapowiedziano ponadto specjalną odmianę przeznaczoną na rynek chiński, która najprawdopodobniej otrzyma wydłużony rozstaw osi i będzie powstawać w Shenyang.

Na razie ceny nowego BMW serii 3 podano wyłącznie dla rynku amerykańskiego. Podstawowa wersja ma tam kosztować od 49,9 tys. dolarów (ok. 192 tys. zł).

BMW równolegle rozwija również inne rodzaje napędu. Producent prowadzi już testy przedprodukcyjnych prototypów wodorowego iX5, którego wersja seryjna ma pojawić się w 2028 roku. SUV ma oferować do 750 km zasięgu, a uzupełnienie wodoru ma zajmować mniej niż pięć minut.