Ten Ford przez około 70 lat należał do jednej rodziny. Teraz trafił na aukcję
Na platformie aukcyjnej Hagerty Marketplace pojawił się wyjątkowo dobrze zachowany Ford Super Deluxe Station Wagon z 1946 roku. Samochód pozostawał w rękach jednej rodziny przez około 70 lat, a mimo upływu czasu zachował oryginalne nadwozie oraz wnętrze. Zamiast pełnej renowacji przeprowadzono w nim rozległe prace techniczne, pozostawiając wygląd auta w możliwie autentycznym stanie.
W chwili publikacji ogłoszenia najwyższa oferta wynosiła 8500 dolarów, a do zakończenia licytacji pozostawało jeszcze pięć dni.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego egzemplarza jest nadwozie wykorzystujące drewniane panele. Uzupełniają je winylowe pokrycie dachu oraz koło zapasowe zamontowane na dwuczęściowej tylnej klapie. Karoserię wykończono w bordowym kolorze, natomiast wnętrze utrzymano w brązowej tonacji. Pod maską znajduje się 3,9-litrowy dolnozaworowy silnik V8. Jednostka współpracuje z trzybiegową manualną skrzynią, której dźwignię umieszczono przy kolumnie kierownicy. W tylnej części kabiny znajduje się również zamontowana gaśnica.
Historia samochodu jest równie interesująca jak jego konstrukcja. Pierwszy właściciel korzystał z Forda podczas studiów na Uniwersytecie Cornella. W kolejnych dekadach samochód regularnie poruszał się po drogach stanów Nowy Jork, New Jersey, Vermont oraz Rhode Island. Ford pozostawał w użytkowaniu aż do lat 90., kiedy zdecydowano o odstawieniu go do przechowywania. Dopiero po śmierci właściciela spadkobiercy zdecydowali się przywrócić samochód do odpowiedniego stanu technicznego.
Prace prowadzono etapami od 2023 do 2026 roku. Nie zdecydowano się jednak na kosmetyczną renowację nadwozia i kabiny. Zamiast tego skoncentrowano się na elementach niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania ponad 80-letniego samochodu. W ramach prac wymieniono między innymi instalację elektryczną, układ wydechowy, opony oraz akumulator. Nowe są również wybrane elementy zawieszenia, w tym mocowania i tuleje resorów, przednie amortyzatory oraz łożyska piast.
Naprawy objęły także część układu kierowniczego oraz napęd wentylatora. Serwisowi poddano ponadto układ chłodzenia, zapłon i hamulce. Dzięki temu samochód przeszedł kompleksowe odświeżenie mechaniczne bez usuwania śladów swojej wieloletniej historii z nadwozia i wnętrza.
Na aukcjach pojawiają się jednak nie tylko klasyki z ciekawą historią. Wkrótce na licytację trafi również jedyne BMW M5 E39 z eksperymentalnym silnikiem W10 Volkswagena. Nietypowy prototyp z końca lat 90. ma około 500 KM, a jego wartość oszacowano na 250–350 tys. euro.