Chrysler mógł przypadkowo pokazać nowego SUV-a. Airflow ma postawić na klasyczne silniki
W najnowszym materiale promocyjnym Stellantis poświęconym strategii napędów wieloenergetycznych pojawił się nieznany dotąd crossover. Według branżowych spekulacji może to być zapowiadany wcześniej Chrysler Airflow, który ma wkrótce zasilić ofertę amerykańskiej marki.
Na opublikowanym nagraniu można zobaczyć pięć SUV-ów wyposażonych w różne rodzaje układów napędowych. Jeden z prezentowanych modeli nie odpowiada jednak żadnemu samochodowi obecnie znajdującemu się w sprzedaży.
Zdaniem obserwatorów tajemniczy crossover wyróżnia się charakterystycznymi elementami stylistycznymi Chryslera. Szczególnie uwagę zwraca przednia część nadwozia, która nawiązuje do najnowszej odsłony minivana Pacifica. Sylwetka auta jest stosunkowo kanciasta, a projektanci zastosowali wyraźnie zaznaczone przetłoczenia oraz masywny tylny słupek.
Nagranie sugeruje również, że nowy model nie będzie wyłącznie samochodem elektrycznym. Schemat układu napędowego widoczny w materiale wskazuje na zastosowanie klasycznego silnika spalinowego lub układu miękkiej hybrydy.
Według nieoficjalnych informacji podstawowe wersje Chryslera Airflow mogą otrzymać turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra i mocy około 180 KM, znany już z innych marek należących do grupy Stellantis.
W droższych odmianach spodziewana jest mocniejsza jednostka Hurricane. Czterocylindrowy silnik turbo ma oferować nawet 325 KM, co pozwoliłoby nowemu SUV-owi konkurować z bardziej prestiżowymi modelami segmentu.
Na razie Chrysler nie potwierdził oficjalnie, że samochód widoczny w filmie to rzeczywiście Airflow. Wszystko wskazuje jednak na to, że premiera nowego crossovera może być już coraz bliżej.