Dodge stworzył perfumy inspirowane modelem Charger
Oferta gadżetów i akcesoriów marki Dodge została rozszerzona o nowy męski zapach o nazwie Charger. Producent przekonuje, że perfumy mają oddawać charakter oraz emocje związane z legendarną rodziną amerykańskich muscle carów.
Nowy zapach nie pachnie jednak ani benzyną, ani spaloną gumą. Zamiast motoryzacyjnych akcentów Dodge postawił na klasyczną kompozycję inspirowaną elegancją i sportowym charakterem. Bazę perfum tworzą nuty cedru oraz paczuli. W sercu kompozycji znalazły się szałwia i jaśmin, natomiast w górnych nutach wyczuwalne są bergamotka oraz cytrusy.
Według producenta Charger ma symbolizować „nieokiełznaną męskość” i „wyrafinowaną moc”, nawiązując do charakteru współczesnych modeli z tej serii. Marka opisuje zapach jako odważny, bezkompromisowy i prowokacyjny.
Flakon o pojemności 100 ml wyceniono na 25 dolarów, co odpowiada kwocie około 92 zł.
Premiera perfum zbiegła się z kolejnym etapem rozwoju gamy Charger. Dodge przygotowuje się bowiem do rozszerzenia sprzedaży modelu na rynek europejski. Klienci będą mogli wybierać pomiędzy wersjami benzynowymi i elektrycznymi. Odmiany spalinowe otrzymają sześciocylindrowy silnik Hurricane oferowany w wariantach o mocy 426 KM lub 558 KM. Wersja elektryczna będzie wyposażona w dwa silniki rozwijające łącznie 670 KM oraz akumulator o pojemności 100,5 kWh. Producent nie ujawnił jeszcze europejskich cen nowego Chargera.