Ekonomista ostrzega: BMW, Mercedes-Benz i Volkswagen muszą się zmienić do 2030 roku

Wiadomości  Źródło zdjęć: unsplash.com

Kiel Institute for the World Economy ostrzega przed trudną przyszłością niemieckiej branży motoryzacyjnej. Jak podaje Hibridos y Electricos, jego szef Moritz Schularick uważa, że koncerny takie jak BMW, Mercedes-Benz oraz Volkswagen mogą do końca dekady przestać funkcjonować w obecnej formie, jeśli nie przeprowadzą głębokiej transformacji.

Według ekonomisty europejski sektor motoryzacyjny wchodzi w okres jeszcze większych wyzwań. Elektryfikacja, postępująca cyfryzacja oraz nasilająca się konkurencja globalna mają całkowicie zmienić zasady gry. Tradycyjne atuty niemieckich producentów, takie jak jakość wykonania i inżynierska precyzja, mogą przestać wystarczać.

Schularick zwraca uwagę, że przyszłość branży będzie w coraz większym stopniu zależeć od rozwoju oprogramowania, wykorzystania sztucznej inteligencji oraz systemów autonomicznej jazdy. Jego zdaniem dotychczasowy model biznesowy oparty głównie na doskonałości mechanicznej wymaga gruntownej rewizji.

Dodatkowym problemem ma być rosnąca presja ze strony konkurentów, szczególnie z Chin. Nowe firmy, często pozbawione wieloletniego dziedzictwa i rozbudowanych struktur, wykazują większą elastyczność technologiczną i szybciej adaptują się do zmieniających się realiów. Samochód przestaje być wyłącznie środkiem transportu, a coraz częściej staje się cyfrową platformą usług.

Jako przykład udanej adaptacji do nowych warunków wskazywana jest Volvo, które funkcjonuje dziś w strukturach chińskiego koncernu Geely. Część ekspertów zgadza się z diagnozą dotyczącą wyzwań stojących przed niemieckimi markami, choć nie wszyscy podzielają tak pesymistyczną wizję ich przyszłości.