Ford pracuje nad tanim elektrycznym pick-upem. Naprawy po kolizji mają być znacznie prostsze

Wiadomości  Źródło zdjęć: Ford

Jak informuje Car and Driver, Ford kontynuuje rozwój nowego, przystępnego cenowo elektrycznego pick-upa, którego rynkowy debiut zaplanowano na przyszły rok. Model powstaje w nowym centrum rozwojowym marki w Kalifornii i ma wyróżniać się nie tylko atrakcyjną ceną, ale także wyjątkowo wysoką łatwością napraw po uszkodzeniach.

Za projekt odpowiada zespół liczący około 350 specjalistów pracujących w centrum badawczo-rozwojowym w Long Beach. To stosunkowo nowy ośrodek Forda, uruchomiony w ubiegłym roku z myślą o rozwoju nowej generacji samochodów elektrycznych.

Jednym z kluczowych założeń konstrukcyjnych nowego pick-upa jest obniżenie kosztów eksploatacji oraz uproszczenie napraw po kolizjach. Inżynierowie projektują nadwozie z dużych modułowych elementów, które w przypadku uszkodzenia będzie można wymieniać częściowo, bez konieczności kosztownej wymiany całych paneli. Producent przewiduje dostarczanie takich komponentów jako standardowych części zamiennych.

Nowy model ma zachować klasyczne proporcje pick-upa. Samochód otrzyma tradycyjną kabinę z pionową tylną ścianą oraz praktyczną przestrzeń ładunkową z wysokimi burtami. Jednocześnie przednia część nadwozia może otrzymać bardziej aerodynamiczny kształt, poprawiający efektywność energetyczną.

Ford zapowiada również przestronne wnętrze. Kabina ma oferować więcej miejsca niż popularne SUV-y segmentu kompaktowego, a szerokie otwory drzwiowe mają poprawić codzienną funkcjonalność.

Ciekawostką techniczną będzie zastosowanie dwóch instalacji elektrycznych. Wybrane elementy, takie jak oświetlenie czy elektryczne szyby, będą korzystać z klasycznej architektury 12 V, natomiast większość systemów zostanie przeniesiona na nowoczesną instalację 48 V. Takie rozwiązanie ma pomóc w redukcji masy oraz uproszczeniu konstrukcji.

Według wcześniejszych zapowiedzi cena startowa nowego elektrycznego pick-upa Forda ma wynosić około 30 tysięcy dolarów (ok. 108 tys. zł). Producent wiąże z tym projektem duże oczekiwania i planuje wykorzystać nową platformę również w kolejnych modelach.