Kierowcy płacą za systemy, których później nie używają. Badanie wskazuje na problem z asystentami jazdy
Nowoczesne samochody oferują coraz więcej elektronicznych systemów wspomagających, ale spora część kierowców świadomie z nich rezygnuje lub nie wie, jak je obsługiwać. Jak informuje Carscoops, wynika to z badania przeprowadzonego przez brytyjską firmę Censuswide na zlecenie jednej z grup dealerskich. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku prostszych funkcji, takich jak Bluetooth, z którego regularnie korzysta nawet blisko 70 proc. ankietowanych.
Jednym z najczęściej ignorowanych rozwiązań okazał się adaptacyjny tempomat. Ponad jedna czwarta badanych kierowców przyznała, że nigdy go nie włącza. Jeszcze bardziej zaskakujące są wyniki dotyczące systemu automatycznego hamowania awaryjnego – ponad 20 proc. respondentów deklaruje, że rezygnuje z jego używania.
Problemy dotyczą również asystenta utrzymania pasa ruchu. Prawie 18 proc. ankietowanych deklaruje, że nie używa tej funkcji. Jednym z powodów jest sposób działania elektroniki. Część kierowców uważa jej reakcje za zbyt gwałtowne i twierdzi, że ingerencja systemów potrafi bardziej przeszkadzać, niż pomagać podczas jazdy.
Nie wszystkie pomijane funkcje dotyczą bezpośrednio bezpieczeństwa. Ponad 17 proc. właścicieli samochodów wyposażonych w wyświetlacz przezierny HUD nigdy go nie uruchamia. Kolejne 7 proc. przyznaje natomiast, że nie wie, w jaki sposób włączyć tę funkcję.
Niewielkim zainteresowaniem cieszy się również możliwość zmiany trybów jazdy. Regularnie korzysta z niej zaledwie 27 proc. uczestników badania. Pokazuje to, że nawet stosunkowo łatwo dostępne funkcje samochodu mogą pozostać praktycznie niewykorzystane przez znaczną część właścicieli.
Znacznie lepiej radzą sobie rozwiązania, które kierowcy wykorzystują na co dzień i których działanie jest łatwe do zrozumienia. Najpopularniejszym z nich okazał się Bluetooth służący przede wszystkim do łączenia smartfona z systemem multimedialnym samochodu.
W zależności od grupy wiekowej regularne korzystanie z Bluetooth zadeklarowało od 49,7 do 68,8 proc. badanych. Wśród trzech najczęściej używanych funkcji znalazły się także kamera cofania oraz fabryczna nawigacja.
Wyniki badania pokazują przy tym interesujący problem współczesnych samochodów. Rosnąca liczba systemów i funkcji nie musi oznaczać, że kierowcy rzeczywiście będą z nich korzystać. W efekcie część klientów płaci za wyposażenie, które później pozostaje wyłączone lub jest wykorzystywane sporadycznie.
Nie zawsze jednak większa liczba elektronicznych asystentów musi oznaczać korzyść dla kierowcy. Ciekawe wnioski płyną z Japonii, gdzie naukowcy zwrócili uwagę na potencjalne zalety manualnej skrzyni biegów. Jej obsługa ma wymagać większego zaangażowania i może wspierać sprawność umysłową starszych kierowców.