Volkswagen opatentował nowe mocowanie silnika. Podczas wypadku jednostka ma trafić pod samochód

Wiadomości  Źródło zdjęć: Volkswagen

Volkswagen pracuje nad rozwiązaniem, które może zwiększyć bezpieczeństwo pasażerów podczas zderzenia czołowego. Koncern zarejestrował w Niemieckim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych (DPMA) projekt specjalnego dolnego mocowania zespołu napędowego. Jego zadaniem jest kontrolowanie zachowania silnika i skrzyni biegów podczas poważnego wypadku.

Patent opisuje zmodyfikowaną podporę łączącą zespół napędowy z konstrukcją samochodu. Podczas normalnej eksploatacji element odpowiada za utrzymywanie silnika i skrzyni biegów we właściwym położeniu oraz ograniczanie drgań przenoszonych na nadwozie.

Problem pojawia się podczas silnego zderzenia czołowego. Standardowe mocowania mogą w takich warunkach odkształcać się w trudny do kontrolowania sposób. Przesuwający się do tyłu zespół napędowy może wówczas uderzyć w przegrodę oddzielającą komorę silnika od kabiny i przekazać na nią część energii zderzenia.

Pomysł Volkswagena zakłada kontrolowanie kierunku deformacji mocowania. Element ma charakteryzować się różną sztywnością w zależności od kierunku działających sił – większą w płaszczyźnie poziomej i mniejszą w pionowej. Do uzyskania odpowiednich właściwości mogą służyć specjalnie zaprojektowane strefy kontrolowanego zgniotu, przetłoczenia, żebra usztywniające oraz miejscowo osłabione fragmenty profilu. Wszystkie te elementy mają sprawić, że podczas poważnego wypadku konstrukcja zachowa się w ściśle określony sposób.

W trakcie zderzenia czołowego siła generowana przez przemieszczający się zespół napędowy byłaby przekazywana przez podporę na ramę pomocniczą. Odpowiednio duże obciążenie powodowałoby zerwanie lub zniszczenie jej połączeń śrubowych z nadwoziem. W rezultacie zarówno rama pomocnicza, jak i silnik zostałyby skierowane w dół, pod podłogę samochodu. Takie rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko przemieszczania się jednostki napędowej w stronę kabiny. Jednocześnie zwiększa przestrzeń, w której konstrukcja samochodu może kontrolowanie pochłaniać energię zderzenia. W efekcie na kierowcę i pasażerów mogą działać mniejsze przeciążenia.

Istotną zaletą projektu jest brak konieczności zwiększania długości przedniej części nadwozia. Volkswagen chce również, aby podczas normalnej eksploatacji i niewielkich kolizji mocowanie zachowywało swój pierwotny kształt. Pozwoliłoby to uniknąć kosztownych napraw po zdarzeniach, w których uruchomienie całego mechanizmu bezpieczeństwa nie jest potrzebne.

Na razie Volkswagen nie przedstawił dodatkowych informacji dotyczących patentu. Nie wiadomo również, czy i kiedy nowe rozwiązanie zostanie wykorzystane w seryjnych samochodach koncernu.

Volkswagen pracuje obecnie nie tylko nad nowymi rozwiązaniami z zakresu bezpieczeństwa. Marka przygotowuje również kolejną generację Amaroka na rynek Ameryki Południowej. Nowy pickup ma otrzymać napęd hybrydowy, korzystać z chińskiej technologii i oferować ponad 470 KM.