Spyker wraca z nowym supersamochodem. C8 Preliator XXV Coupe oferuje 800 KM
Holenderska marka Spyker oficjalnie powróciła na rynek, prezentując podczas Monterey Car Week nowy model C8 Preliator XXV Coupe. Oznaczenie XXV nawiązuje do limitowanej produkcji obejmującej zaledwie 25 egzemplarzy. Zaprezentowany samochód jest pierwszym seryjnym egzemplarzem, który opuścił linię produkcyjną. Producent nie ujawnił ceny – będzie ona przekazywana zainteresowanym klientom indywidualnie.
Nowy model zachowuje charakterystyczne elementy stylistyczne marki Spyker. Wśród nich znalazły się duże wloty powietrza, wyprowadzone wysoko końcówki układu wydechowego, aerodynamiczna płetwa na dachu oraz wykonane ze stali nierdzewnej osłony wlotów powietrza o charakterystycznej siatkowej strukturze.
Konstrukcja samochodu opiera się na aluminiowej ramie przestrzennej, natomiast wszystkie panele nadwozia zostały ręcznie wykonane z aluminium. W porównaniu z wcześniejszymi modelami C8 zmieniono układ zbiornika paliwa. Zamiast dwóch oddzielnych zbiorników umieszczonych w progach zastosowano pojedynczy zbiornik o trapezowym kształcie, zamontowany pomiędzy kabiną a silnikiem. Rozwiązanie to ma spełniać wymagania amerykańskich norm bezpieczeństwa biernego.
Za napęd odpowiada 4,0-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem pochodzący od Audi. Jednostka rozwija 800 KM oraz 1000 Nm maksymalnego momentu obrotowego i współpracuje z 6-biegową manualną skrzynią biegów, przekazując napęd na tylne koła.
Supersamochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,7 sekundy, osiąga prędkość przekraczającą 350 km/h i waży około 1525 kilogramów.
We wnętrzu postawiono na klasyczne rozwiązania. Producent zrezygnował z ekranów dotykowych – wyjątkiem jest obraz z kamery cofania wyświetlany w lusterku wstecznym. Na desce rozdzielczej znalazły się analogowe zegary, aluminiowe przełączniki oraz odkryty mechanizm zmiany biegów. Kabinę wykończono skórą Tuscan Saddle z przeszyciami inspirowanymi wzorem zewnętrznych osłon wlotów powietrza.
W ostatnich dniach uwagę kolekcjonerów przyciągnął również zupełnie inny supersamochód. Pierwszy seryjny egzemplarz elektrycznego Ferrari Luce został sprzedany na aukcji charytatywnej za 40 mln dolarów. Wyjątkowy samochód z numerem podwozia „0” przygotował dział Ferrari Tailor Made.