Volvo testuje samochody z manekinem łosia ważącym nawet 800 kg
Volvo podczas wewnętrznych testów bezpieczeństwa wykorzystuje nie tylko manekiny imitujące ludzi. Szwedzki producent sprawdza również, jak samochody zachowują się podczas zderzenia z dużym zwierzęciem, wykorzystując w tym celu specjalny manekin łosia. Jak opisuje CarBuzz, powołując się na Thomasa Broberga, starszego doradcę Volvo Cars Safety Centre, taki rodzaj wypadku ma bardzo specyficzny przebieg i może stanowić poważne zagrożenie dla pasażerów.
Manekin wykorzystywany przez Volvo został opracowany przez szwedzki instytut zajmujący się badaniami transportu. Jego zadaniem jest możliwie realistyczne odtworzenie skutków zderzenia samochodu z łosiem, którego masa może wynosić od około 300 do nawet 800 kg. W takim wypadku przednia część samochodu najpierw uderza w nogi zwierzęcia. Znacznie cięższy korpus przemieszcza się następnie nad maską i może uderzyć bezpośrednio w przednią szybę oraz słupki nadwozia. To właśnie dlatego Volvo podczas projektowania samochodów zwraca szczególną uwagę na konstrukcję tych elementów.
Według Broberga ryzyko takich zdarzeń jest szczególnie duże na krętych drogach poza miastami. Łosie mogą pojawiać się na jezdni o zmierzchu lub podczas mgły, gdy widoczność jest ograniczona. Zwierzęta potrafią przy tym poruszać się szybko, przez co kierowca może mieć niewiele czasu na reakcję.
Problem zderzeń z dużymi zwierzętami nie ogranicza się jednak wyłącznie do krajów skandynawskich. Przedstawiciel Volvo zwraca uwagę, że w innych częściach świata występują podobne zagrożenia. Jako przykład wskazuje Arabię Saudyjską, gdzie dochodzi do wypadków z udziałem wielbłądów.
Ze względu na nietypowe zastosowanie oraz wysokie koszty opracowania takich konstrukcji miały powstać zaledwie dwa manekiny łosia. Jeden należał do Saaba. W efekcie egzemplarz wykorzystywany obecnie przez Volvo może być jedynym tego typu manekinem pozostającym w użyciu.
Volvo szykuje również zmiany, które kierowcy zauważą we wnętrzach nowych modeli. Producent zapowiedział powrót większej liczby fizycznych przycisków i pokręteł, częściowo odchodząc od przenoszenia wszystkich funkcji do ekranów dotykowych. Nowe podejście ma połączyć tradycyjne sterowanie z cyfrowymi interfejsami.