Ford wzywa do serwisu 4,38 mln aut. Problem dotyczy instalacji przyczepy
Ford ogłosił jedną z największych akcji serwisowych w swojej historii. Kampania obejmuje łącznie 4 380 609 pojazdów – głównie pickupy, SUV-y oraz samochody dostawcze. Usterka ma zostać usunięta poprzez bezprzewodową aktualizację oprogramowania, której wdrażanie rozpocznie się w marcu.
Problem wynika z błędu w oprogramowaniu odpowiedzialnym za obsługę instalacji elektrycznej przyczepy. W określonych sytuacjach, podczas holowania, może dojść do awarii świateł stopu oraz kierunkowskazów w podłączonej przyczepie. Zdaniem producenta oraz amerykańskich organów nadzoru zwiększa to ryzyko kolizji i sprawia, że pojazdy nie spełniają obowiązujących norm technicznych.
Największą grupę objętych akcji samochodów stanowią pickupy z serii Ford F-150 oraz inne modele z rodziny F-Series. Kampania dotyczy także modeli Ford Maverick, Ford Ranger, Ford Expedition, elektrycznego Ford E-Transit oraz luksusowego Lincoln Navigator. Wszystkie pojazdy wyprodukowano w latach 2022–2026.
Ford poinformował, że odnotowano ponad 400 zgłoszeń gwarancyjnych związanych z tym problemem. Nie ma jednak doniesień o wypadkach czy obrażeniach wynikających z usterki. Według danych branżowych to już dziesiąta kampania serwisowa ogłoszona przez koncern w tym roku.
Pod koniec lutego poinformowano, że do autoryzowanych serwisów będzie musiało zgłosić się blisko 440 tysięcy właścicieli crossoverów marek Ford i Lincoln. W części tych pojazdów istnieje ryzyko pęknięcia tylnych elementów zawieszenia, natomiast w wersjach hybrydowych wykryto potencjalne zagrożenie zwarciem w układzie akumulatorów trakcyjnych.