Hongqi G919 ma 843 KM i cztery silniki. Ogromny SUV trafił do przedsprzedaży

Wiadomości  Źródło zdjęć: Hongqi

Hongqi rozpoczęło w Chinach przyjmowanie zamówień na G919, dużego ramowego SUV-a, którego po raz pierwszy pokazano w Pekinie. Model będzie oferowany w trzech wersjach wyposażenia, a ceny wynoszą od 359 800 do 439 800 juanów (ok. 204 - 249 tys. zł).

G919 mierzy 5135 mm długości, 2050 mm szerokości i 1950 mm wysokości, natomiast rozstaw osi wynosi 2900 mm. Konstrukcję oparto na ramie, a według producenta 85 proc. struktury nadwozia wykonano ze stali o wysokiej wytrzymałości.

Układ napędowy wykorzystuje cztery silniki. Łącznie rozwijają one 843 KM i 1320 Nm, dzięki czemu mierzący ponad pięć metrów SUV ma rozpędzać się od 0 do 100 km/h w 4,5 sekundy. Każdy z silników trakcyjnych może być sterowany indywidualnie. Hongqi zastosowało ponadto blokady mechanizmów różnicowych, zawieszenie pneumatyczne oraz układ skrętnych kół tylnej osi. Wszystkie te rozwiązania mają poprawiać możliwości dużego SUV-a poza asfaltem i zwiększać jego zwrotność.

Energię magazynuje akumulator o pojemności 62,9 kWh. Według podanych danych G919 może przejechać do 280 km wyłącznie z wykorzystaniem energii elektrycznej, natomiast całkowity deklarowany zasięg wynosi do 1350 km.

Pomimo dużych wymiarów Hongqi zdecydowało się wyłącznie na pięcioosobowe wnętrze. W centralnej części deski rozdzielczej umieszczono ekran systemu multimedialnego o przekątnej 17,3 cala, a dodatkowy wyświetlacz przygotowano dla pasażerów z tyłu.

Lista wyposażenia obejmuje również podgrzewanie i wentylację wszystkich siedzeń, termoboks oraz rozkładane stoliki dla pasażerów drugiego rzędu. Hongqi nie przewiduje na razie wersji z trzecim rzędem foteli.

G919 będzie dostępny w Chinach z jednym wariantem układu napędowego. Różnice pomiędzy trzema odmianami mają więc dotyczyć przede wszystkim poziomu wyposażenia.

Hongqi pracuje również nad technologiami, które w przyszłości mogą znacząco skrócić czas uzupełniania energii. Marka zaprezentowała niedawno akumulator nowej generacji, który podczas testów naładowano od 10 do 70 proc. w niespełna cztery minuty.