Nissan Pixo debiutuje w Europie. Ma kosztować mniej niż 20 tys. euro
Nissan rozszerza europejską gamę samochodów elektrycznych o niewielkiego Pixo. Producent przywrócił tym samym nazwę, której nie używał od ponad dekady. Nowy model jest technicznie blisko spokrewniony z Renault Twingo, ale otrzymał własną stylistykę. Oficjalny cennik poznamy w grudniu, jednak według zapowiedzi podstawowa wersja ma kosztować mniej niż 20 tys. euro. Tym samym Pixo zostanie najtańszym elektrycznym Nissanem oferowanym w Europie.
Pokrewieństwo z Twingo najłatwiej zauważyć, patrząc na proporcje nadwozia i kształt przeszkleń. Nissan zdecydował się jednak wyraźnie odróżnić swój model. Pixo ma własny pas przedni ze zderzakiem pozbawionym tradycyjnej osłony chłodnicy, inaczej ukształtowaną maskę oraz charakterystyczne reflektory, których część wykorzystuje pikselowy motyw. Zmiany wprowadzono również z tyłu. Pixo otrzymał inaczej zaprojektowaną klapę bagażnika oraz własną sygnaturę świetlną lamp. W kabinie różnice względem konstrukcji Renault są bardziej subtelne i obejmują między innymi zmodyfikowany kształt deski rozdzielczej.
Nissan Pixo mierzy 3796 mm długości, czyli jest o 7 mm dłuższy od Renault Twingo. Rozstaw osi w obu samochodach wynosi 2492 mm. Producent deklaruje 356 litrów pojemności bagażnika, a dodatkowe 50 litrów przestrzeni przewidziano pod przednią maską.
Układ napędowy jest wspólny z elektrycznym Twingo. Pixo otrzyma jeden silnik elektryczny rozwijający 82 KM. Energię magazynuje akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 27,5 kWh, który ma zapewnić około 260 km zasięgu na jednym ładowaniu.
Na stacji szybkiego ładowania o mocy 50 kW uzupełnienie energii od 15 do 80 proc. ma zajmować 28 minut. Takie parametry jasno wskazują, że Pixo będzie przede wszystkim niewielkim samochodem przeznaczonym do miasta i krótszych podróży.
Produkcja nowego Nissana zostanie uruchomiona w Słowenii, w tym samym zakładzie, w którym powstaje Renault Twingo. Wytwarzana jest tam również Dacia Spring, kolejny technicznie spokrewniony model.