Porsche 911 z silnikiem V8 z przodu. Nietypowy restomod całkowicie zmienia konstrukcję 996

Wiadomości  Źródło zdjęć: ShowTime

Australijski konstruktor i kierowca Gary Reid, stojący na czele firmy ShowTime, przygotowuje wyjątkowo radykalną interpretację Porsche 911 generacji 996. Jak informuje CarBuzz, samochód straci charakterystyczny układ z silnikiem umieszczonym z tyłu. Zamiast niego otrzyma potężne V8 zamontowane z przodu.

Pomysł na projekt miał narodzić się w wyniku sporu. Reid usłyszał, że umieszczenie dużego silnika V8 w starym Porsche 911 jest praktycznie niemożliwe. Postanowił więc udowodnić, że da się to zrobić, przy okazji całkowicie przebudowując konstrukcję samochodu.

Zamiast fabrycznego sześciocylindrowego boksera zastosowano jednostkę V8 należącą do rodziny LS koncernu GM. Silnik otrzymał dodatkowo podwójne doładowanie. Jego dokładna moc i moment obrotowy pozostają na razie tajemnicą. Twórca projektu nie wyjaśnił również szczegółowo, w jaki sposób przeprowadzono konwersję 911 na samochód z silnikiem umieszczonym z przodu. To jedna z najbardziej nietypowych modyfikacji, jakie można wykonać w modelu, którego charakter od dziesięcioleci jest ściśle związany z jednostką napędową znajdującą się za kabiną.

Zmiany konstrukcyjne idą w parze z radykalnie przebudowanym nadwoziem. Opublikowane materiały pokazują jeszcze nieukończony samochód wyposażony w rozbudowany pakiet aerodynamiczny wykonany z aluminium.

Porsche otrzymało nowy przedni zderzak, mocno poszerzone nadkola, duży tylny dyfuzor oraz ogromne skrzydło. Całość została podporządkowana agresywnej stylistyce i aerodynamice, która ma odpowiadać możliwościom mocno zmodyfikowanego układu napędowego. Na zmianie silnika i nadwozia projekt się nie kończy. Restomod ma otrzymać również wyczynowe zawieszenie, wydajniejszy układ hamulcowy oraz klatkę bezpieczeństwa.

O skali przebudowy świadczy również czas poświęcony na realizację projektu. Do tej pory prace nad przedniosilnikowym Porsche 911 pochłonęły już ponad 1800 godzin.

Gotowy samochód ma zostać oficjalnie zaprezentowany podczas najbliższego weekendu przy okazji australijskiego wyścigu Bathurst 1000. Dopiero wtedy powinny zostać ujawnione kolejne szczegóły, w tym parametry podwójnie doładowanego V8.

Na zupełnie innym biegunie gamy Porsche znajduje się Cayenne Electric. Producent niedawno rozszerzył wyposażenie elektrycznego SUV-a między innymi o bezprzewodowe ładowanie i elektrycznie sterowane drzwi. Jeszcze większe wrażenie robi jednak liczba dostępnych lakierów – klienci mogą wybierać już spośród 105 kolorów.