Tesla Roadster ma osiągać 600 km/h. Elon Musk zapowiada rekordowe osiągi, ale dostawy wciąż są niepewne

Wiadomości  Źródło zdjęć: Tesla

Elon Musk ponownie podnosi poprzeczkę dla nowej Tesli Roadster. Według szefa amerykańskiego producenta ostatecznym celem konstruktorów jest osiągnięcie prędkości odpowiadającej połowie prędkości dźwięku, czyli około 600 km/h. Gdyby udało się zrealizować te zapowiedzi, elektryczny supersamochód mógłby znaleźć się wśród najszybszych pojazdów produkcyjnych na świecie. Problem w tym, że Tesla nadal nie gwarantuje klientom dostarczenia zamówionych egzemplarzy.

Podczas prezentacji Roadstera producent wskazał lata 2027–2028 jako możliwy termin rozpoczęcia produkcji seryjnej. Nie jest jednak pewne, w jakiej konfiguracji samochód jako pierwszy trafi do klientów. Według jednego ze scenariuszy początkowo dostępna będzie podstawowa odmiana wyposażona wyłącznie w silniki elektryczne, bez dodatkowych silników odrzutowych opracowywanych z wykorzystaniem technologii SpaceX. Nie wiadomo również, w jaki sposób Tesla zamierza osiągnąć zapowiadane 600 km/h. W przypadku wersji przeznaczonych do sprzedaży wcześniej podawano znacznie niższą prędkość maksymalną, wynoszącą około 370 km/h. Nowy cel pozostaje więc deklaracją Elona Muska, a nie potwierdzonym parametrem gotowego samochodu.

Ambicje producenta nie ograniczają się jednak do rekordowych osiągów. Tesla planuje zbudować w Teksasie specjalny tor demonstracyjny na terenie swojej siedziby. Obiekt ma umożliwić przyszłym nabywcom Roadstera doświadczenie niezwykłych manewrów, w tym skoków i obrotów samochodu w powietrzu.

Musk porównał planowany tor do fantazyjnych tras znanych z zabawek Hot Wheels, sugerując, że rzeczywisty obiekt będzie jeszcze bardziej ekstremalny. Popularne zestawy dla miniaturowych samochodzików słyną między innymi z pionowych pętli, po których pojazdy poruszają się do góry kołami. Podczas takich pokazów kierowcy nie będą jednak samodzielnie sterować Roadsterem. Według zapowiedzi samochód ma wykonywać manewry pod pełną kontrolą elektroniki. Musk określił przy tym nowy model jako pojazd niemal obdarzony własną inteligencją.

Tymczasem sytuacja osób, które zdecydowały się zarezerwować elektryczny supersamochód, nadal pozostaje niejasna. Tesla przyjmuje zamówienia na Roadstera od premiery pierwszego konceptu, która odbyła się dziewięć lat temu. Rezerwacja wymagała wpłacenia znacznej zaliczki, wynoszącej od 50 do 250 tys. dolarów.

Jak informuje portal The Drive, w dokumentach dotyczących rezerwacji nadal znajduje się zapis, zgodnie z którym producent nie gwarantuje ani terminu dostawy, ani nawet tego, że zamówiony samochód ostatecznie trafi do klienta. Powodem jest trwający proces rozwoju modelu. Z tego samego względu Tesla nie potrafi obecnie określić jego końcowej ceny.

Podczas prezentacji zapowiedziano trzy odmiany nowego Roadstera. Podstawowa ma być przeznaczona do normalnego użytkowania na drogach publicznych. Mocniejszy wariant torowy otrzyma dodatkowe silniki odrzutowe umieszczone z tyłu, natomiast najbardziej ekstremalna wersja, zdolna według założeń do lotu, będzie produkowana wyłącznie na indywidualne zamówienie.

Na razie wszystkie te plany pozostają zapowiedziami. Tesla musi jeszcze udowodnić, że potrafi przenieść niezwykłe możliwości Roadstera z prezentacji do produkcji seryjnej i dostarczyć samochody klientom, którzy czekają na nie od lat.