Jedyny taki Chevrolet Camaro Z28 trafi na aukcję. Może kosztować miliony dolarów
Wyjątkowy Chevrolet Camaro Z28 z 1968 roku będzie jedną z najważniejszych pozycji styczniowej aukcji Mecum w Kissimmee na Florydzie. Samochód został zbudowany specjalnie dla ówczesnego szefa Chevroleta, Pete'a Estesa. Uważa się go za jedyny istniejący kabriolet Z28 pierwszej generacji.
Historia tego egzemplarza zaczęła się od Vince'a Pigginsa, jednego z menedżerów Chevroleta odpowiedzialnych za rozwój sportowych samochodów marki. Specjalny kabriolet miał przekonać Estesa do dalszego rozwijania programu Z28, uruchomionego rok wcześniej. Skala przedsięwzięcia była nietypowa nawet jak na samochód przeznaczony dla szefa firmy. Według informacji przedstawionych przez dom aukcyjny zakład General Motors w Norwood zatrzymano na jeden dzień, aby zbudować wyjątkowe Camaro.
Samochód otrzymał niemal wszystkie opcje dostępne wówczas dla tego modelu. Po przewiezieniu do Detroit wprowadzono kolejne, przygotowane specjalnie dla tego egzemplarza modyfikacje mechaniczne.
W zawieszeniu zastosowano amortyzatory Koni, a seryjną maskę zastąpił specjalny element z wlotem powietrza. Zmiany objęły również układ zasilania silnika, w którym pojawiły się inne gaźniki.
Standardowy Chevrolet Camaro Z28 z tego okresu korzystał z 5-litrowego silnika V8 rozwijającego 290 KM i 390 Nm. Dokładne parametry jednostki zastosowanej w unikatowym kabriolecie nie zostały jednak podane.
Jesienią 1968 roku samochód pojawił się na torze w roli auta bezpieczeństwa podczas wyścigu Can-Am. Za jego kierownicą zasiadł wówczas Stirling Moss. Pete Estes nie zatrzymał jednak wyjątkowego Camaro na długo – po kilku miesiącach sprzedał je jednemu z pracowników. W kolejnych latach Z28 wielokrotnie zmieniało właścicieli. W 1990 roku samochód trafił do Dany Mecuma, obecnego szefa domu aukcyjnego Mecum, w ramach transakcji obejmującej Chevroleta Corvette ZR1.
Już w sierpniu 1991 roku kabriolet ponownie pojawił się na aukcji. Według Mecum był pierwszym muscle carem, którego wartość na licytacji przekroczyła 100 tys. dolarów.
Szesnaście lat później Dana Mecum postanowił odzyskać wyjątkowe Camaro. Tym razem cena przekroczyła już milion dolarów. Dom aukcyjny podaje, że był to pierwszy Chevrolet Camaro sprzedany za ponad milion dolarów.
W styczniu samochód ponownie trafi pod młotek i będzie to jego pierwsza publiczna sprzedaż od około dwóch dekad. Mecum nie podaje prognozowanej ceny końcowej, jednak wyjątkowa historia i status jedynego znanego kabrioletu Z28 pierwszej generacji sprawiają, że samochód może osiągnąć wielomilionową kwotę.
To nie jedyny nietypowy samochód, który w ostatnim czasie pojawił się na aukcji Mecum. Pod młotek trafił również ponadstuletni Detroit Electric z 1918 roku. Co ciekawe, jeden z najstarszych zachowanych samochodów elektrycznych na świecie nadal jest sprawny i może poruszać się o własnych siłach.